Posty

Młodzi Polacy odsuwają się od polityki, co sprzyja ugrupowaniom prawicowym i populistycznym. Rząd Donalda Tuska stoi przez poważnym wyzwaniem

               Ekspert wskazuje na niepokojące zjawisko demobilizacji politycznej młodych ludzi. Najmłodszy elektorat tłumnie wziął udział w wyborach prezydenckich 2020 roku – stąd tak dobry wynik Rafała Trzaskowskiego – oraz w ubiegłorocznych wyborach parlamentarnych, co z kolei zaowocowało odsunięciem PiS od władzy. Jednak już wybory samorządowe i do Parlamentu Europejskiego, a także ostatnie sondaże nie potwierdzają już tak dużej mobilizacji młodych. Być może frustruje ich sytuacja materialna, w jakiej się znajdują, i brak działań, które mogłyby ją poprawić. Możliwe, że polityka krajowa przestaje ich interesować, bo – jak wskazują sondaże – najbardziej obawiają się ubóstwa, utraty pracy i wzrostu cen. Udział młodych w wyborach, to szansa dla liberalno-demokratycznej koalicji, a jednocześnie wyzwanie dla niej.                Ciekawymi spostrzeżeniami na temat młodzieży i jej zainteresowania poli...

Wyborcy PSL nie wyobrażają sobie koalicji z PiS. Ale licho nie śpi i wydarzyć może się wszystko

               Jeszcze niedawno, bo zaledwie dwa miesiące temu, politycy PSL robili wszystko, aby powybijać zęby największemu koalicjantowi, czyli KO, a przynajmniej zęby te mocno stępić. Jednocześnie zachowywali się, jakby to oni byli największą siłą w Koalicji 15 Października. Próbowali w ten sposób zbudować swoją moc – między wierszami ich wypowiedzi pobrzmiewała groźba, że w każdej chwili mogą zerwać koalicję i stworzyć większość sejmową, wiążąc się z PiS. Ciekawe, co na to wyborcy PSL? Odpowiedzieć na to pytanie postanowił Instytut Badań Pollster, przeprowadzając sondaż. Jego wyniki są interesujące.                Wszystko wskazuje na to, że nic przeciwko takiemu przemeblowaniu w parlamencie nie mieliby ludzie PiS. Wszak gotowość do rozmów z PSL na ten temat deklarował niedawno Przemysław Czarnek, a po ubiegłorocznych wyborach parlamentarnych koalicji z PSL nie wykluczał Jarosław Kaczyński. P...

Afera wizowa, rozkręcona przez funkcjonariuszy PiS, to prawdziwy skandal na skalę europejską. Taki wniosek można wyciągnąć z raportu NIK

             Po tym, jak „Gazeta Wyborcza” opublikowała informacje z raportu NIK w sprawie afery wizowej, sprawa ta nabrała nowych barw. Okazało się bowiem, że działające w czasach rządów PiS polskie służby dyplomatyczne wydały ponad 366 tys. wiz wjazdowych do Polski – a tym samym do Strefy Schengen – mieszkańcom Azji i Afryki. Mało tego – już po napaści wojsk Rosyjskich na Ukrainę do końca 2023 roku Polska wydała Rosjanom około 2.000 wiz. O tym procederze miały wiedzieć najwyższe władze Polski, a także szef PiS Jarosław Kaczyński.                Z raportu NIK wynika, że służby wywiadowcze informowały funkcjonariuszy PiS o zagrożeniach natury terrorystycznej i wywiadowczej, jakie niesie migracja z Rosji do Polski, a także o możliwości przenikania do Polski Rosjan powiązanych z grupami przestępczymi. Kontrolerzy zwracali uwagę, że rząd PiS nie przejmował się w jaki sposób i jakie osoby otrzymywały ...

Członek KRRiT: TV Republika jawnie narusza ar. 18 ustawy o radiofonii i telewizji. Stacja działa na podstawie koncesji przyznanej z naruszeniem prawa

             Kilka dni temu przez media społecznościowe przewinęło się nagranie, które obrazowało moment, gdy dziennikarz TV Republika Janusz Życzkowski nie zostaje wpuszczony na posiedzenie sztabu kryzysowego z udziałem Donalda Tuska we Wrocławiu. Członek KRRiT prof. Tadeusz Kowalski tłumaczy, że TV Republika regularnie i jawnie narusza art. 18 ustawy o radiofonii i telewizji. Jednocześnie okazuje się, że Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji przyznała TV Republika koncesję na nadawanie wbrew przepisom ustawy o radiofonii i telewizji. Taki wniosek należy wysnuć z wcześniejszych wypowiedzi profesora Kowalskiego.                Każdy, kto w miarę obiektywnie ocenia działalność mediów polskich wie, że TV Republika Tomasza Sakiewicza w swoich programach dezinformuje, manipuluje, a nawet wręcz kłamie odnosząc się do działań rządu Donalda Tuska. Nic dziwnego, że tak zwani dziennikarze tej stacji nie są w...

Opowiastki z Mierzei przez Bosego Antka spisane – fragment książki

Obraz
               Podejście na wydmę było dość strome, więc wchodzili ukosem, czasem łapiąc się rękami gałęzi. Nie było to łatwe zadanie, ale udało się. Gdy zdyszani dotarli już na szczyt wydmy, uderzył w nich wiatr od morza, po którym biegły do brzegu spienione fale. Ciemne chmury gnały nisko nad nimi, ale deszcz nie padał. Szczyt wydmy był piaszczysty, miejscami porośnięty skarlałymi krzewami i ostrą trawą. Piasek chrzęścił pod butami, miejscami twardy ja beton, miejscami miękki, że aż buty się w nim zapadały.                   Antek spojrzał w dół, rozejrzał się po plaży i wybrzeżu i miejsce to wydało mu się znajome. Przyjrzał się dokładniej.                – To właśnie gdzieś tutaj znaleźliśmy tę deskę z wikińskiej łodzi! – próbowałem przekrzyczeć wiatr. – O, popatrz tylko! – wskazał Ospie ręką punkt na morzu, odległy od brzegu kilkanaście m...

Trauma i narcyzm kolektywny Polaków mogą wzrosnąć przez kataklizm powodziowy. To taka sama szansa dla PiS, jak katastrofa smoleńska

               Zdaniem eksperta, Polacy wcale nie tworzą narodu, który wycierpiał więcej niż inne narody. Mimo to jednak skala syndromu stresu pourazowego, znanego jako PTSD, jest w Polsce bardzo wysoka – znacznie wyższa niż przeciętna innych narodów. Między innymi stąd bierze się przeświadczenie, że historia obeszła się z nami wyjątkowo okrutnie. I dlatego też wszelkie teorie spiskowe padają w Polsce na podatny grunt, co wykorzystuje cynicznie PiS. Istnieje niebezpieczeństwo, że powódź w południowo-zachodniej Polsce spowoduje, że skala syndromu stresu pourazowego w Polsce wzrośnie jeszcze bardziej.                Michał Bilewicz – profesor nadzwyczajny Uniwersytetu Warszawskiego, psycholog społeczny, socjolog i publicysta, jest autorem niezwykle interesującej książki „Traumaland”. W książce tej pisze o traumie Polaków i polskim narcyzmie kolektywnym – zjawiskach bardzo niebezpiecznych i groźnych ...

Moja proza: Nie ujdziesz mi – odcinek kolejny

              Nazajutrz po publikacji Miś miał złe przeczucie, idąc do pracy. Szczerze mówiąc, bał się. Uzmysłowił sobie bowiem, że Gutek może mieć do niego pretensje. Momentami żywił naiwną nadzieję, że kierownik o niczym się nie dowie, ale równie dobrze można byłoby mieć nadzieję, że skacząc z ratuszowej wieży, Miś wyszedłby bez szwanku.                  Miś doskonale zdawał sobie sprawę z tego, jednak czepiał się tej myśli, gdyż koiła jego zbolałą duszę i pozwalała na chwile wytchnienia. Mimo to pierwsze minuty w pracy tego dnia były dla niego istnym koszmarem. Strach nie pozwalał mu skupić się na przypisanych zadaniach, przewracał więc papiery bezmyślnie – jedne chował do biurka, inne wyjmował, aby później, na odwrót, te pierwsze wyjąć bez jakiegoś uzasadnionego celu, zaś drugie schować z powrotem. Momentami zrywał się, aby kilkakrotnie przespacerować się szybkim krokiem pomiędzy drz...